Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
mhsa
21:01
Stwierdzam więc ostatnio, że doszedłszy do granicy, pozostaje mi tylko przy tej granicy biwakować albo zawrócić, możliwie też szukać przejścia czy wyjścia na nowe obszary. Potrzeba spuszczenia z tonu, dystansu, a możliwie też innego języka, do rozmawiania z sobą samym. Chyba już nie mogłem pójść dalej, ścigając absolut czy w poszukiwaniu chwytu jednego, zasady ogólnej, formuły i zaklęcia, które by mi pozwoliło uregulować całe moje życie za jednym zamachem. Doszedłem do granicy nie tylko artykułowanego (...), ale i nieartykułowanego (moje skromne przeżycia mistyczne, a także parapsychologiczne, czy też może po prostu fizjologicznie i psychicznie, psychofizycznie patologiczne, jak kilka kryzysów, w których doświadczyłem fizycznie depersonalizacji, transu czy czegoś w tym rodzaju być może nie są to granice absolutne, ale na pewno granice osobnicze, może i czuję, że w tę stronę poszedłem wystarczająco daleko, to znaczy: stwierdziłem, że nie znalazłem niczego, co by mi zadanie rozwiązało, a jednocześnie, że obstawanie przy tej stronie prowadzi do czegoś niedobrego pod każdym względem. Oczywiście nie muszę się chyba zastrzegać, że nie żałuję, a bogactwo doświadczenia zdobyte w ten sposób jest niezmierne i niezmiernie dla mnie pożyteczne).
— Sławomir Mrożek, Dziennik tom 1 - 1962-1969
Reposted bysmutnazupacytatycytatyKwiatyKawaPapierosyiammistakeSilentForestzupamarzencarmenlunacathilliummalajnainaslomkasusanowhoisjimmysmigamyniesmiertelnabrzoskwinkajuhasowarudoscilisiazupadeepbluex

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl